 |
Forum PPD - The Psychological Centre
Forum dla wszystkich osób związanych i zainteresowanych aspektami zdrowia psychicznego, psychologią.
|
| Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
| Autor |
Wiadomość |
wariatka Nowicjusz
Dołączył: 25 Paź 2009 Posty: 2
|
Wysłany: Nie Paź 25, 2009 9:56 pm Temat postu: ataki szalu |
|
|
Witam,
Mam 31 lat i poszukuje pomocy! Jestem w zwiazku około 8 lat ale to chyba raczej jest przyzwyczajenie. Nie ma już motylkow i spontana. Jest tylko szara rzeczywistosc i sama nie wiem czy dalej powinnam tkwic w tym zwiazku czy sprobowac czegos innego// Z moim obecnym chlopakiem nic nie planujemy, zadnego slubu, sa tylko rozmowy, ze może kiedys, a ja sama nie wiem czego ja chce! Nie wiem czy będę z nim szczesliwa, on lubi alkohol, często pali, w domu nic nie robi, wszystko jest na mojej glowie. Często się o to klocimy, bo on nie widzi tego, ze ma problem. Nie dociera do niego, ze wszystko ma swoje granice, a jego picie tylko pogarsza cala sytuacje. Dodam, ze i mój, jak i jego ojciec sa alkoholikami, i nie wyobrazam sobie zycia z takim czlowiekiem jakim był mój ojciec. Z drugiej jednak strony moi znajomi mowia mi, ze przesadzam, ze nie jest zle, ze on pije w normie.Dla mnie jest to stanowczo za duzo! Może jednak ja przesadzam, może to tylko moja podswiadomosc, żeby nie ukladac sobie zycia z alkoholikiem//Coraz czesciej zastanawiam się nad wyprowadzka, żeby w koncu mieć swiety spokoj, nie uzerac się z nim już wiecej.Ale znowu boje się samotnosci. Nie jestem typem, żeby go zdradzac, choc czasem mysle ze nie byłby to zly pomysl, i wyprowadzic się jak tylko ulozy mi się z kims innym, ale to nie ja. Nawet jak probuje go wyciagnac na spacer nigdy mu się nie chce i jest ciagle zmeczony. Wogole nie mam w nim oparcia. Do tego wszystkiego jeszcze te ataki szalu.Potrafie z najmniejszej pierdoly zrobic okropna awanture, z byle powodu, kazda blachostka jest mnie w stanie wyprowadzic z rownowagi, ja sie nie denerwuje, ja dostaje szalu i histerii! Potrafie klnac wtedy jak szewc, rzucac rzeczami, plakac. Nienawidze go wtedy, otwarcie o tym mowiac, co nie jest prawda, sama nie wiem czy przynosi mi to ulge jak powiem, ze go nienawidze.Duzo czasu zajmuje mi tzw. dojscie do siebie. Po kilkunastu minutach uspokajam sie, zdaje sobie sprawe, ze zbyt duzo powiedzialam, czuje sie winna.az to nastepnego razu. Nie wyciagam wnioskow!Zastanawiam sie czy to jest jakas choroba, czy powinnam to leczyc.Moj partner twierdzi, ze jestem wariatka, ale czy to wszystko jest spowodowane moja psychika, czy otoczeniem zewnetrznym. Wariuje już od tego myslenia, sama nie wiem czego chce. Jestem ambitna ale chyba również straszliwie zakompleksiona. Nie wierze w siebie, czuje się staro i grubo, zaczelam zajadac stres i duzo przytylam. Nie wiem co mam robic, dlatego zwracam się z prosba o jakies nakierunkowanie mnie, bo chyba się wykoncze. Z gory dziekuje za odpowiedz. |
|
| Powrót do góry |
|
 |
humbert_humbert Nowicjusz
Dołączył: 04 Kwi 2010 Posty: 1
|
Wysłany: Nie Kwi 04, 2010 7:10 pm Temat postu: |
|
|
Rozumiem, że się wahasz, nie wiesz jakie zająć stanowisko w tej sytuacji i co właściwie czujesz. Moim zdanie powinnaś przegadać to z jakimś terapeutą. Też miałem podobne problemy, z dziewczyną. Okazało się, że wiele rzeczy w życiu udało mi się wyjaśnić i rozwiązać dzięki mojemu psychoterapeucie. Chodziłem na terapię jak byłem w Polsce, jestem z Wrocławia. Teraz, mimo że minęło kilka lat lepiej radzę sobie z problemami i bardziej potrafię decydować niż wcześniej. Pozdrawiam i życzę ci rozwiązania problemów. _________________ Psychoterapia we Wrocławiu |
|
| Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach You can attach files in this forum You can download files in this forum
|
Powered by CBTServices © 2009 Dracus Design
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
|